Nasze historie: rehiring w praktyce

Praca itelligence

Wyszłam z pracy… zaraz wracam? Wywiad z Katarzyną, Professional SAP Consultant w dziale Application Management Support w itelligence

itelligence sp. z o.o. to firma z 25 letnim doświadczeniem w zakresie usług związanych z oprogramowaniem SAP, zatrudniająca dziś blisko 260 osób w 5 miastach w Polsce. Domowa atmosfera, daleka od korporacyjnej hierarchii, to jeden z powodów, dla którego nasz zespół jest tak zgrany i przyciąga nowe twarze. Zmiana pracy to jedna z najtrudniejszych decyzji w życiu. Ciekawość i potrzeba zmian bywają jednak silniejsze i zdarza się tak, że ktoś opuszcza nasz zespół by sprawdzić się w innej roli czy organizacji. Szanujemy wybory naszych kolegów i koleżanek. Chcemy wspierać ich rozwój, dlatego z pełnym zrozumieniem odnosimy się do takich decyzji. Wierzymy, że stanowimy team zbudowany na zrozumieniu, wzajemnym wsparciu i trosce, dlatego cieszą nas nowe perspektywy otwierające się przed naszymi kolegami. Osobom, które opuszczają itelligence mówimy do zobaczenia… Każde pożegnanie pozostawia otwarte drzwi na powroty, a tych jest naprawdę sporo. To dla nas dowód, że to czym się zajmujemy, robimy naprawdę dobrze – z jednej strony nasi eksperci są atrakcyjnymi konkurentami na rynku pracy, a z drugiej decydują się na powrót i dalszą współpracę z nami. Jedną z takich sytuacji jest historia Kasi, która po 6 latach postanowiła spróbować swoich sił poza naszą organizacją, by niedługo potem powrócić do itelligence.

#1. Kiedy rozpoczęła się Twoja historia w itelligence?

Zaczęłam pracę we wrześniu 2013 roku. W itelligence zaczynał się duży, międzynarodowy projekt, do którego obsługi potrzebne były osoby biegle posługujące się językiem niemieckim. Postanowiłam spróbować swoich sił i się udało. Jako typowa humanistka trafiłam do firmy z branży IT. Było to spore wyzwanie, sam język nie jest przecież jedyną umiejętnością potrzebną podczas pracy nad projektem. Cała reszta przyszła na z czasem, zostałam szybko wdrożona we wszystkie szczegóły. Zaczynałam w dziale Service Desk, jednak wraz z rozwojem projektu, szybko przeniosłam się do pracy w Niemczech, gdzie uczestniczyłam w fazach po-wdrożeniowych projektu, czyli w tzw. fazie Hypercare. Na miejscu zajmowałam się głównie tłumaczeniami, ale przy okazji oswajałam się i uczyłam tego, czym właściwie jest ten cały SAP. Gdy tylko projekt się zakończył, rozpoczęłam pracę w Poznaniu już w dziale wsparcia aplikacyjnego SAP, czyli SAP Application Support.

#2. Twoja kariera nabierała tempa, miałaś już parę lat doświadczenia, całkiem sporą wiedzę i właśnie wtedy zostałaś młodą mamą. Jak wspominasz ten czas w pracy?

Tak, w lipcu 2017 roku zostałam mamą. Otrzymałam wiele wsparcia zarówno od zespołu i przełożonej. Miałam pełną swobodę co do tego, jak chcę od tej pory pracować. Oczywiście nie rzuciłam pracy z dnia na dzień. Elastycznie rozkładałam swoje zadania, a koledzy z działu mocno mnie wtedy wsparli.

#3. W październiku 2018 zakończyłaś urlop macierzyński i wróciłaś do pracy. Jak odnalazłaś się w pierwszych chwilach po powrocie do codziennych zadań związanych z Twoim stanowiskiem?

Oczywiście mam swoje indywidualne zadania związane ze stanowiskiem np. w ramach opieki nad klientami, które przed odejściem przekazałam kolegom. Jednak dział AMS to przede wszystkim zespół. Mamy pulę wspólnych zadań operacyjnych np. rozwiązywanie zgłoszeń, które przydzielane są każdemu wg. kompetencji i dostępności. Swoje zadania prowadziłam przed ciążą tak długo, aż nie znalazł się dla nich nowy właściciel. Odchodząc byłam spokojna, bo wiedziałam, że w momencie mojego powrotu część z nich do mnie wróci. I tak faktycznie się stało.

#4. Czy po dłuższej przerwie trudno było Ci wrócić do pracy? Jak itelligence wsparło świeżo upieczoną mamę?

Gdy kończyłam urlop jedyna rzecz, która mnie martwiła to wymiar zatrudnienia. Z jednej strony chciałam wrócić, bo brakowało mi pracy, a z drugiej jako świeżo upieczonej mamie zależało mi na jak największym kontakcie z dzieckiem. Na szczęście nie było się czym martwić. Po rozmowie z przełożoną wróciłam do pracy na 3/8 etatu i to zdalnie. Wspólnie udało nam się bez problemu pogodzić moje interesy z interesami firmy. Koledzy zdradzili mi później, że skreślali dni do mojego powrotu, ponieważ pojawił się kolejny niemiecki projekt, którym należało się zaopiekować. Ja również czekałam na powrót – nie mogłam się powstrzymać od odwiedzenia biura raz na jakiś czas, żeby wiedzieć, co się dzieje. To bardzo ważne i miłe czuć się potrzebnym i mieć świadomość, że ludzie czekają na Ciebie i cenią Twój wkład.

#5. Twoja kariera w itelligence stopniowo się rozwijała, byłaś pracownikiem z kilkuletnim stażem. Nadszedł jednak moment, że postanowiłaś spróbować swoich sił w innej organizacji. Pamiętasz jak do tego doszło?

O mojej decyzji zaważyła głównie moja nowa sytuacja i związana z nią logistyka. Stopniowo zaczęłam pracować na ¾ etatu, a że mieszkam daleko od biura zaczęłam być zmęczona i sfrustrowana ciągłymi dojazdami i życiem w pośpiechu między biurem a żłobkiem, które znajdują się po przeciwnych stronach miasta. Utrudnienia związane z remontami dróg, również nie ułatwiały mi zadania. Oczywiście mogłam wciąż pracować zdalnie, jednak nie chciałam, by omijało mnie biurowe życie. Nie chciałam czuć się odosobniona i stracić kontakt z zespołem. Miałam poczucie, że gdybym fizycznie znajdowała się w biurze mniej spraw by mnie omijało, tym bardziej, że AMS to bardzo dynamiczny dział, gdzie co chwilę pojawiają się nowe zadania, które dają sporo satysfakcji, ale i szybko ewoluują. Dużo rzeczy da się zorganizować zdalnie, jednak są sprawy, o które lepiej zadbać osobiście. Zrobiłam szybką analizę plusów i minusów i w rezultacie postanowiłam zmienić pracę na taką, która znajdzie się bliżej mojego domu i w której będę mogła pojawiać się osobiście nie spędzając połowy życia w korku.

#6. Musiała być to dla Ciebie trudna decyzja, znałaś firmę niemalże od podszewki.

Tak, długo dojrzewałam do tej decyzji. W przeszłości zmiana pracy przychodziła mi łatwiej. W itelligence miałam świadomość, że nie odchodzę, bo jest mi tu źle, tylko zmusza mnie do tego sytuacja. Wydawało mi się, że zmieniając pracę bilans zysków i strat będzie pozytywny. Nowe miejsce oferowało pracę z językiem, ciekawe projekty SAP zbliżone do tych, które znałam z itelligence, a przede wszystkim znajdowało się bardzo blisko mojego domu.

#7. Podjęłaś jednak tę trudną decyzję i co dalej? Jak wspominasz rozmowę z przełożoną, pożegnanie z zespołem i offboarding?

Rozmowę z przełożoną wspominam bardzo dobrze. Zresztą przez cały czas zatrudnienia wiedziałam, że możemy szczerze i otwarcie porozmawiać. Moja przełożona zna mnie dobrze, dlatego wiedziała, że moja decyzja jest przemyślana. Uszanowała to. Koledzy i koleżanki żartowali, że nie mogę im tego zrobić, przecież dopiero wróciłam po dłuższej przerwie. Ogólnie rzecz biorąc odchodziłam w bardzo dobrej atmosferze. I chociaż na tamten moment czułam, że moja decyzja jest dobra i nieodwołalna, miło było usłyszeć od zespołu, teamleaderki i szefowej, że drzwi AMS w itelligence zawsze będą dla mnie otwarte. Później, gdy okazało się, że nie jest tak kolorowo jak zakładałam, zanim sięgnęłam po telefon zastanawiałam się chwilę czy nie była to tylko kurtuazja. Na szczęście okazało się, że nie i mogę być teraz tutaj.

#8. Przeszłaś proces offboardingu, zdałaś sprzęt, odbyłaś tzw. exit interview i ruszyłaś z optymizmem do nowej pracy. 

Gdy wychodziłam, koledzy prorokowali w żartach, że wrócę za 3 miesiące. Trochę się przeliczyli, bo pierwsze chwile, kiedy pożałowałam swojej decyzji nadeszły dużo szybciej. Chwilę odpoczęłam, nabrałam dystansu i…zaczęłam mieć wątpliwości. Nie chciałam jednak odbierać sobie szansy na coś nowego, dlatego z pozytywnym nastawieniem zamknęłam za sobą drzwi i ruszyłam do nowej pracy.

#9. Jak odnalazłaś się w nowym miejscu?

Okazało się bardzo szybko, że ustalenia i plany zostały zweryfikowane przez rzeczywistość. Spotkało mnie rozczarowanie – zaczynając od niejasnej struktury nowej firmy, kończąc na braku obiecanej elastyczności czasu pracy, na czym przecież tak bardzo mi zależało. W międzyczasie okazało się, że dział IT, w którym miałam pracować został całkowicie przebudowany, o czym nikt mnie nie uprzedził. Zderzyłam się z czymś, na co nie byłam przygotowana. Po tygodniu wiedziałam, że muszę uciekać.

#10. Po nieudanym starcie w nowym miejscu postanowiłaś nie szukać dalej i wrócić do itelligence. Jak zareagowano na Twoją chęć powrotu?

Zanim zadzwoniłam do leaderki mojego zespołu, przeanalizowałam sytuację jeszcze kilka razy. Obawiałam się, że może usłyszę odmowę a spotkałam się z bardzo dobrą reakcją. Przygotowano dla mnie miejsce i przyjęto z powrotem. Po rozmowie, na której określiłyśmy zakres moich zadań wróciłam do pracy, dokładnie w to miejsce, z którego niedawno odeszłam. Koledzy, gdy zobaczyli mnie ponownie na firmowych korytarzach, nie wierzyli, że wracam tak szybko. Dostałam sygnały, że wszyscy cieszą się z tego, że jestem. Poczułam, że to moje miejsce.

#11. Czy ten powrót był łatwiejszy niż ten z urlopu macierzyńskiego?

Zdecydowanie. Czułam, że wciąż jestem częścią zespołu. To, że firma przyjęła mnie z powrotem było dla mnie pewnego rodzaju potwierdzeniem, że jestem wartościowym pracownikiem. Dostałam również konkretne zapewnienie, że będę mogła stale się rozwijać i uczyć bez względu na to, jak elastycznie będzie musiała układać się nasza współpraca z różnych powodów związanych z macierzyństwem. Poza tym zanosi się na pewne logistyczne zmiany, ponieważ żłobek zamieniamy na przedszkole. Wygląda na to, że wszystko zaczyna się dobrze układać.

#12. Jesteś jedną z niewielu osób, które mogły na własnej skórze zaobserwować jak w ciągu lat zmieniło się itelligence. Czy coś Cię zaskoczyło? Jak oceniasz stan firmy teraz w porównaniu do 2013 roku, kiedy dołączałaś do zespołu?

Faktycznie, jestem jedną z niewielu osób, które przeszły ścieżkę nowozatrudnionej osoby dwukrotnie w tej samej firmie. 6 lat temu nie wyglądało to tak sprawnie jak teraz. Dział HR powstał niemalże na nowo. Spotkałam się z rozbudowanym procesem onboardingu, podczas którego w tydzień, dowiedziałam się tyle, ile kiedyś dowiedziałabym się przez co najmniej miesiąc. Kiedyś musiałam sama pytać w wiele rzeczy, teraz wszystkie informacje są w zasięgu ręki. Firma się rozrosła i jest lepiej ustrukturyzowana. Od niedawna w sprawach płacowo-kadrowych obsługuje nas zewnętrzna firma. Startuje również platforma SAP SuccessFactors, która umożliwi kompleksowe zarządzanie pracownikami oraz karierą i rozwojem zawodowym. To na pewno znaczące usprawnienia z perspektywy pracownika. Ogólnie rzecz biorąc sporo się zmieniło, na szczęście ludzie są wciąż tacy sami – życzliwi, zgrani, dopasowani. Cieszę się, że wróciłam, bo wróciłam do siebie.

 

Wywiad przeprowadziła:

Eliza Banaszyńska
Junior PR and Communication Specialist
itelligence sp. z o.o.

Podobne posty

Czytaj dalej
Czytaj dalej
Czytaj dalej
Czytaj dalej
Czytaj dalej
Czytaj dalej

Kontakt
Kontakt

Skontaktuj się z nami